Giewont

Nad Zakopanem, to żadna tajemnica, czuwa śpiący rycerz – Giewont. Nie jest trudno dopatrzeć się w górze tej sylwetki potężnego wojownika, pogrążonego w głębokim śnie. Przez lata góra rodziła żądze i legendy. Jedna z nich mówi o rycerzach śpiących w jednej z licznych jaskiń na północnym zboczu góry. Rycerze ci mają obudzić się w chwili, w której Polska będzie zagrożona. Gdy nadejdzie czas dosiądą swoich koni, które podobno czasem słychać w pobliżu góry i ramię w ramię pojadą bronić polskich gór i kraju.

Inna legenda opowiada o losach Giewonta, najmłodszego z dzieci Smoka i Magury. Chciał on od najmłodszych lat zostać rycerzem. Marzenie to ziściło się. Giewont w lśniącej zbroi bronił siostry, Osobity, przed licznymi zalotnikami.Pokonali go dopiero podstępem Mróz i Zima. Ona go podrywała, a gdy stracił czujność – Mróz zamroził mu ziemię pod stopami. Giewont padł na plecy i usnął. I tak śpi po dziś dzień, by obudzić się, kiedy znowu będzie trzeba bronić słabszych.

Giewont to jedna z najpopularniejszych tras w Tatrach. Wielu turystów stawia sobie za cel zdobycie tej góry bez względu na wszystko. Dziś o przygotowaniu turystów do tej trasy krąży tak samo wiele legend, jak o samym śpiącym rycerzu. Bo choć trasa ta nie jest trudna – pokonanie jej w klapkach czy szpilkach zaliczyć można do skrajnej nieodpowiedzialności i ryzykanctwa.

Wybierając się na Giewont należy pamiętać, że trasa ta w części prowadzi przez strome podejścia, wyposażone w łańcuchy. Podczas złej pogody na Giewoncie bardzo łatwo jest się też zgubić i spaść jednym ze stromych północnych żlebów. Przy dobrej pogodzie szlak ten jest natomiast zatłoczony i na szczyt prowadzi kolejka, w której trzeba stać nawet kilkadziesiąt minut, bez jakiejkolwiek osłony przed słońcem czy wiatrem. Ze względu na tłok przy wejściu na Giewont odradzamy tę trasę w okresie wakacji, lub proponujemy wyjść na szlak bardzo wcześnie rano, by na szczycie być przed utworzeniem się kolejki.

Proponowana trasa:

Kuźnice – Kondracka Polana – Kondracka Przełęcz – Giewont – Wyżnia Kondracka Przełęcz – Przełęcz Grzybowca – Dolina Strążyska (trasa przez Grzybowiec jest zamknięta od 1.11 do 30.04 ze względu na ochronę przyrody).

Czas przejścia około 5h 30 minut; długość trasy 13,5 km.

Stopień trudności: trasa średnia – nie dla dzieci

Wychodzimy z Kuźnic. Do Kuźnic można podjechać taksówka lub busem, wyjeżdżającym spod dworca autobusowego lub wsiąść do niego na ul. Zamoyskiego, na przeciwko kościoła., ponieważ droga jest zamknięta dla ruchu z wyjątkiem transportu zbiorowego. Do Kuźnic można również dojść – należy wówczas do czasu wyprawy doliczyć około 25 minut.

Z Kuźnic idziemy pół godziny Drogą Brata Alberta do Kalatówek. Jest to droga brukowana granitowymi kamieniami, wybudowana w latach 1938–1939. Droga dość stromo pnie się w górę. Przebiega obok elektrowni, wybudowanej przez hrabiego Władysława Zamoyskiego w latach 1884–1905. 800 metrów za Kuźnicami po prawej stronie mijamy Krokiew (1378 m n.p.m.). Stąd odchodzi szlak turystyczny do Klasztoru Albertynów na Śpiącej Górze. Powyżej, po lewej stronie, znajduje się klasztor Albertynek na Kalatówkach, wybudowany w 1912 roku. Drogą Brata Alberta dochodzimy do Kalatówek, a po ich minięciu – zmierzamy niebieskim szlakiem w kierunku schroniska na Hali Kondratowej. Ten odcinek pokonamy w godzinę i dwadzieścia minut.

Schronisko na Hali Kondratowej znajduje się na wysokości 1333m. Jest to najmniejsze z tatrzańskich schronisk po polskiej stronie granicy. Posiada tylko 20 miejsc w pokojach 6 i 8-osobowych. Schronisko prowadzi przechowalnię nart, gospodę i bufet. Można się w nim zatrzymać na ciepły posiłek i herbatę.

Schronisko od kolejnego celu, Przełęczy Kondrackiej, dzieli nas kolejna godzina i piętnaście minut marszu. Przełęcz znajduje się na wysokości 1725 m n.p.m. Z przełęczy niebieskim szlakiem już wychodzimy na Giewont, czyli na wysokość 1894 m n.p.m. Podejście to zajmuje około 30 minut. Oczywiście tylko wówczas, jeśli do szczytu nie ustawia się gigantyczna kolejka. Po drodze zamontowano liczne ułatwienia w postaci łańcuchów na trudnym i stromym podejściu. Na tym odcinku szlak jest jednokierunkowy – jedną odnogą się wchodzi na szczyt, drugą (równie stromą) z niego schodzi.

Na szczycie trzeba bardzo uważać – zwłaszcza w deszczowe dni, kiedy jest ślisko i w bardzo dużym tłoku. Na północ opada bowiem 600-metrowa przepaść.

Posiadanie zdjęcia pod krzyżem na Giewoncie należy do najwyżej cenionych pamiątek z pobytu w Tatrach. Ten najbardziej znany w Polsce krzyż został zainstalowany na szczycie góry przez mieszkańców Zakopanego 19 sierpnia 1901 roku, na pamiątkę 1900. rocznicy urodzin Jezusa Chrystusa. Krzyż ma wysokość 17,5 m, ale 2,5 m konstrukcji została wkopana w skały. Ramię krzyża ma długość 5,5 m. Konstrukcja waży 1819 kilogramów. Podczas budowy wszystkie elementy przywieziono wozami na Halę Kondratową, a następnie – wyniesiono na plecach na szczyt Giewontu. Od tego czasu krzyż przeszedł już jeden kapitalny remont i dwukrotne wzmacnianie fundamentów.

Metalowa konstrukcja krzyża ściągnęła już przez ponad 100 lat istnienia kilkaset tysięcy piorunów. Dlatego należy unikać zdobywania tego szczytu w deszczowe i burzowe dni.

Powrót z Giewontu na Wyżnią Kondracką Przełęcz zajmuje 10-15 minut. Dalej idziemy szlakiem czerwonym przez Grzybowiec. W około 1h 45’ zejdziemy do Doliny Strążyskiej. Stąd już tylko 35 minut marszu do centrum Zakopanego.

Zimą, ze względu na zamknięcie szlaku przez Grzybowiec powrotną drogę można pokonać żółtym szlakiem przez Dolinę Małej Łąki.

luksusowe apartamenty na wynajem w centrum Zakopanego